Mineralizacja i "martwa" woda

Używamy wody, która zawiera określoną ilość soli mineralnych. Z reguły jej skład jakościowy i ilościowy zależy od cech geologicznych danego regionu. 

Przeciętna osoba pije około 2 litrów wody dziennie. Należy jednak zauważyć, że w wodzie pitnej wapń występuje w postaci soli nieorganicznych, a zatem jest słabo wchłaniany przez organizm. A woda o stężeniu 100 mg / L jest dość twarda– na takiej wodzie nie można zaparzyć dobrej herbaty!

Skąd czerpiemy brakujące sole mineralne? Z jedzenia! Ser, twarożek i mleko uzupełnią brak wapnia, a suszone morele, fasola i jabłka poradzą sobie z niedoborem potasu. Warto jeść solony stek a dzienną dawkę sodu– bedziemy mieć w żołądku!

A jednak, czy skład mineralny wody, którą pijemy, nie ma wpływu na nic? Ma wpływ! I to duży! Wpływa na smak wody i ... na funkcjonowanie naszego przewodu pokarmowego. 

Z drugiej strony, czasami, gdy stosuje się sorpcyjne, a nie membranowe oczyszczacze wody, Wysoka zawartość soli mineralnych w wodzie zapobiega usuwaniu szkodliwych pierwiastków, takich jak ołów, rtęć, kadm itp.

Wnioski: oczywiście lepiej jest pić wodę, do której przyzwyczailiśmy się, jeśli nie ma w niej nic szkodliwego, ale wybierając, lepiej usunąć wszystko z wody pitnej, nawet "przydatne", niż zostawić trochę szkodliwego!